<?xml version="1.0" encoding="iso-8859-2"?>
<rss version="2.0">
<channel>
<title>Gothic World PBF</title>
<link>http://www.gothicworldpbf.pun.pl</link>
<description> Gothic World PBF</description>
<language>pl</language>
<docs>http://backend.userland.com/rss</docs>
<item>
<title>Karczma</title>
<link>http://www.gothicworldpbf.pun.pl/viewtopic.php?pid=79#p79</link>
<guid isPermaLink="false">79@http://www.gothicworldpbf.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Agito odpowiedział mu z uśmiechem na twarzy - Trzymam cię za słowo. - a następnie schował swoją nową broń i lage przy pasie. Popatrzył się po całej karczmie szukając czegoś co by go zainteresowało: jacyś dziwni ludzie, ktoś silniejszy albo ktoś kto się wyróżnia strojem lub jakiś szczególem wy wyglądzie lub ubiorze. Podszedł do najciekawszej osoby z wszystkich obecnych(jeżeli ktoś poza nim, barmanem i koleżką który leży oczywiście był w karczmie) i powiedział:<br />- Masz ziomuś może coś do palenia, bo po piwku lubie zawsze spalić coś&nbsp; dobrego a w khorinis są bardzo dobre zioła.]]></description>
<pubDate>Wtorek 11 WrzesieĹ</pubDate>
<comments>Wtorek 11 WrzesieĹ</comments>
</item>
<item>
<title>Karczma</title>
<link>http://www.gothicworldpbf.pun.pl/viewtopic.php?pid=78#p78</link>
<guid isPermaLink="false">78@http://www.gothicworldpbf.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Laga Agita zatoczyła łuk i z hukiem uderzyła w szczękę mężczyzny. Rozległo się chrupnięcie połamanej kości, z ust tamtego dobiegł jakby stłumiony jęk, po czym zatoczył się i upadł na drewnianą podłogę bez przytomności. Kardif podbiegł do Agita.<br /> - Dzięki, przyjacielu. Jak mówiłem, nie mam zbyt wiele złota, a to które mam jest mi potrzebne. Jednak mam coś, co może ci się spodobać - barman poszedł za ladę, skąd przyniósł wyciągniętą z małej skrzynki pałkę nabijaną kolcami. - Proszę, mi jest niepotrzebna, a tobie może się jeszcze przydać. Uprzedzając twoje pytanie, nie dałem ci jej przed walką, gdyż nie chciałem żebyś go zabił. W końcu to byłby dla mnie i dla ciebie niejaki kłopot... Cóż, zresztą nieważne, teraz broń należy do ciebie. Możesz też liczyć na zniżki, gdy następnym razem się tu zjawisz.<br /><br /><br /><span style="color: red">Nagroda: pałka nabijana kolcami</span>]]></description>
<pubDate>Wtorek 11 WrzesieĹ</pubDate>
<comments>Wtorek 11 WrzesieĹ</comments>
</item>
<item>
<title>Karczma</title>
<link>http://www.gothicworldpbf.pun.pl/viewtopic.php?pid=77#p77</link>
<guid isPermaLink="false">77@http://www.gothicworldpbf.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Agito uśmiechnął się lekko widząc jak sytuacja się potczyła. Wiedział że musi szybko wykorzystać sytuacje dopóki oczy przeciwnika są zalane krwią a on na chwilkę przerwał swój atak. Szybkim ruchem podbiegł do kolesia z strony ręki(aby uniknąć jego ślepych ataków bo jak nie widzi to pewnie będzie machał tą siekierą na oślep) w której nie miał siekiery i jednym szybkim atakiem uderzył przeciwnika w głowe z lagi, uderzył prawie z całej siły pojedyńczym cieńciem ale specjalnie nie celował w skroń a w szczenkę przeciwnika aby go jedynie ogłuszyć i powalić a nie zabić.]]></description>
<pubDate>PoniedziaĹek 10 WrzesieĹ</pubDate>
<comments>PoniedziaĹek 10 WrzesieĹ</comments>
</item>
<item>
<title>Karczma</title>
<link>http://www.gothicworldpbf.pun.pl/viewtopic.php?pid=76#p76</link>
<guid isPermaLink="false">76@http://www.gothicworldpbf.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Siekiera przecięła powietrze, prawdopodobnie dzięki odskokowi Agito ocalił życie. Gdy rzucił butelką, przeciwnik rzeczywiście odruchowo zasłonił twarz, jednak trochę za późno, w końcu alkohol robił swoje i koordynacja ruchów pozostawiała wiele do życzenia. W efekcie resztki butelki zdążyły zranić go w twarz, tuż nad oczami, krew puściła się z rany wpływając mu do oczu i oślepiając na kilka sekund.]]></description>
<pubDate>PoniedziaĹek 10 WrzesieĹ</pubDate>
<comments>PoniedziaĹek 10 WrzesieĹ</comments>
</item>
<item>
<title>Karczma</title>
<link>http://www.gothicworldpbf.pun.pl/viewtopic.php?pid=75#p75</link>
<guid isPermaLink="false">75@http://www.gothicworldpbf.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Agito zrozumiał że nie będzie to tak łatwe. Szybko uniknął ciosu odskakując dwa razy w tył, zasłonił twarz przy odskoku lagą gdyby przeciwnik przypadkiem go dosiegnął. trafił na twarda sztukę choć na pewno przeciwnik nie był w pełni świadomy swoich teraźniejszych czynów i walczył podświadomie bo kto po dostaniu butelką w głowę mógłby ciągle być wogóle nie naruszony. Dodatkowo Agito z drewnianą lagą w ręku wolał unikać jej spotkania z siekierą więc czekał na kontratak gdy przeciwnik do niego doskoczy w szale i rzucił w mu prosto w twarz butelką albo tym co z niej zostało. Od razu po rzucie Agito był prawie pewny że przeciwnik zablokuje siekierą butelke lub odskoczy do tyłu lub na bok a wtedy będzie miał szanse(z powodu chwilowego przestoju w atakach przeciwnika)... na szybki atak lagą w nogi tak aby przeciwnik upadł.]]></description>
<pubDate>PoniedziaĹek 10 WrzesieĹ</pubDate>
<comments>PoniedziaĹek 10 WrzesieĹ</comments>
</item>
<item>
<title>Karczma</title>
<link>http://www.gothicworldpbf.pun.pl/viewtopic.php?pid=74#p74</link>
<guid isPermaLink="false">74@http://www.gothicworldpbf.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Choć Agito dobrze wymierzył uderzenie, i było ono na tyle szybkie, że stało się niemożliwe do normalnego uniknięcia, to nie mógł przewidzieć, że akurat w tym momencie mężczyzna odchyli się do tyłu by napić się ginu z butelki. Cios trafił właśnie w nią, rozbijając ją na kawałki, pozostawiając w ręku tamtego jedynie szklany &quot;tulipan&quot;. Uderzenie butelką miało nieco lepszy efekt, było na tyle silne, że strąciło mężczyznę z krzesła. Może to zaprawa w walce, a może po prostu adrenalina sprawiła, że cios nie znokautował go. Facet zdołał się podnieść i wyjął zza paska siekierę, z gniewem w oczach uderzył z całej siły, celując w głowę Agita.]]></description>
<pubDate>PoniedziaĹek 10 WrzesieĹ</pubDate>
<comments>PoniedziaĹek 10 WrzesieĹ</comments>
</item>
<item>
<title>Karczma</title>
<link>http://www.gothicworldpbf.pun.pl/viewtopic.php?pid=73#p73</link>
<guid isPermaLink="false">73@http://www.gothicworldpbf.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Zrezygnowany wstałem i pomyślałem - <em>Ehh a dałem mu szanse...</em><br />Szybkim ruchem wyciągnąłem lage gdy byłem odwrócony do niego plecami, szybko obkręciłem się jednym ruchem aby uderzyć go kijem minimalnie poniżej skroni, aby go nie zabić ale jednocześnie ogłuszyć. Agito był pewny że jego przeciwnik jest pijany i choć na pewno słabym przeciwnikiem nie byłbym to w takim stanie szanse na uniknienie jego szybkiego ataku były minimalne(a przynajmniej tak o tym myślał młodzieniaszek). Jeżeli przeciwnik nie padł natychmiast to Agito szybkim ruchem uderzył go z butelki z piwem którą ciągle miał w ręku w szczenke.]]></description>
<pubDate>Niedziela 9 WrzesieĹ</pubDate>
<comments>Niedziela 9 WrzesieĹ</comments>
</item>
<item>
<title>Karczma</title>
<link>http://www.gothicworldpbf.pun.pl/viewtopic.php?pid=72#p72</link>
<guid isPermaLink="false">72@http://www.gothicworldpbf.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[- Czego? - warknął mężczyzna, spoglądając spode łba na Agita. - Tak, przeszkadzasz, więc innymi słowy wypad, jasne? - Pijak sięgnął po butelkę ginu i pociągnął spory łyk. - Barman, pusto! - zawołał po chwili, Kardif podszedł do niego bez zwłoki i postawił przed nim kolejną butelkę, po czym spiesznie odszedł.<br /><br /><br />(Wiesz, słowo &quot;Ziomek&quot; nie jest specjalnie klimatyczne, tak tylko na przyszłość mówię :P)]]></description>
<pubDate>Niedziela 9 WrzesieĹ</pubDate>
<comments>Niedziela 9 WrzesieĹ</comments>
</item>
<item>
<title>Karczma</title>
<link>http://www.gothicworldpbf.pun.pl/viewtopic.php?pid=71#p71</link>
<guid isPermaLink="false">71@http://www.gothicworldpbf.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[<em>Okej rozumiem...</em> - pomyślał Agito<br />Następnie podszedł do tego typa i usiadł obok niego, uśmiechnął się ale lekko i popatrzyl w tego lekko pijanego typa i powiedział:<br />- Ziomek mam do ciebie pewną sprawę? - minęło z 2 sekundy a on wtedy dopowiedział - Jeżeli oczywiście ci nie przyszkadzam?]]></description>
<pubDate>Niedziela 9 WrzesieĹ</pubDate>
<comments>Niedziela 9 WrzesieĹ</comments>
</item>
<item>
<title>Karczma</title>
<link>http://www.gothicworldpbf.pun.pl/viewtopic.php?pid=70#p70</link>
<guid isPermaLink="false">70@http://www.gothicworldpbf.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Kardif ponownie się rozejrzał i nachylił nad barem.<br /> - Tylko się nie odwracaj - powiedział szeptem. - To tamten facet w rogu, prawie idealnie za tobą - dyskretnie wskazał stolik, przy którym siedział krępy, lecz muskularny mężczyzna. Przed nim stała butelka ginu. Facet wyglądał na nieco zawianego, jednak alkohol i siekiera, jaką tamten nosił za pasem, to zdecydowanie nie było zbyt dobre połączenie.]]></description>
<pubDate>Niedziela 9 WrzesieĹ</pubDate>
<comments>Niedziela 9 WrzesieĹ</comments>
</item>
<item>
<title>Karczma</title>
<link>http://www.gothicworldpbf.pun.pl/viewtopic.php?pid=69#p69</link>
<guid isPermaLink="false">69@http://www.gothicworldpbf.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Agito zrobił średnio zainteresowną mine ofertą barmana ale no cóż pieniązdze były mu teraz potrzebne więc patrząc na swoje piwo odpowiedział:<br />- No dobrze powiedz mi kto to i czy jest tutaj?<br />Powiedziałem jednym tchem, rozglądając się ponownie po tawernie szczególnie skupiając się na wszystkich osobach teraz w niej przebywających. Przy takim rozglądaniu się popijałem piwo które nie było wcale najgorsze jak na taką spelunę, bo jak można inczej nazwać tak niewielką i obskurną tawernę.]]></description>
<pubDate>Niedziela 9 WrzesieĹ</pubDate>
<comments>Niedziela 9 WrzesieĹ</comments>
</item>
<item>
<title>Karczma</title>
<link>http://www.gothicworldpbf.pun.pl/viewtopic.php?pid=68#p68</link>
<guid isPermaLink="false">68@http://www.gothicworldpbf.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Barman wyjął spod lady kufel, nalał do niego piwa z jednej ze stojących za nim beczek. Postawił naczynie na ladzie, następnie wziął z niej 15 złotych monet i rozejrzał się.<br /> - Wiem, że można nieźle zarobić, zaciągając się do straży. - powiedział w końcu. - Ale ciebie chyba nie to interesuje... Myślę, że mam dla ciebie pewne zadanie. Codziennie do tawerny przychodzi jeden facet, a że nie mam żadnego ochroniarza, to nigdy nie płaci. Jakbyś mu dokładnie wyjaśnił, że nie ma tu więcej pokazywać mordy, to byłbym wdzięczny. Nie mam zbyt dużo złota, ale dam ci coś, co cię zainteresuje...]]></description>
<pubDate>Niedziela 9 WrzesieĹ</pubDate>
<comments>Niedziela 9 WrzesieĹ</comments>
</item>
<item>
<title>Karczma</title>
<link>http://www.gothicworldpbf.pun.pl/viewtopic.php?pid=67#p67</link>
<guid isPermaLink="false">67@http://www.gothicworldpbf.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Agito wszedł do karczmy wolnym krokiem i rozglądając się wokół szukał w głównie jakiegoś wolnego siedzenia. Gdy już takowe znalazł usiadł i&nbsp; poprosił barmana o jakieś dobre piwo. Podał dla Kardifa 5 sztuk złota a następnie popijając małymi łykami piwo zapytał właściciela tawerny:<br />- Wiesz może gdzie tu można znaleść jakąś robotę?<br />Mówiąc to położyłem na ladzie dodatkowe 10 monet. Wiedząc że za darmo ciekawych informacji tutaj nie uzyskam.]]></description>
<pubDate>Niedziela 9 WrzesieĹ</pubDate>
<comments>Niedziela 9 WrzesieĹ</comments>
</item>
<item>
<title>Zapisy</title>
<link>http://www.gothicworldpbf.pun.pl/viewtopic.php?pid=66#p66</link>
<guid isPermaLink="false">66@http://www.gothicworldpbf.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Imię(oraz ewentualnie przezwisko) - Agito Werias<br />Płeć - Mężczyzna<br />Wygląd - Męzczyzna dobrze zbudowany(lecz mięśnie i ciało w granicach normalności), o czarnych krótkich włosach z małą <span style="color: red">bródką</span> na brodzie,&nbsp; wzrostu średniego(175cm.), waga też średnia(72kg.), tatuaż oplatający całe prawe przedramienie, szeroki w barach, bardzo głęboki wyraz oczu(ma brązowe oczy)<br />Wiek - 20<br />Ekwipunek: Zwyczajne, płócienne ubranie o czerwonym kolorze, skórzane buty. Plecak(a w nim): nóż, chleb, wodę. Dodatkowo przy pasie ma drewnianą lagę oraz <span style="color: red">250 sztuk złota</span><br />Historia: Młody Agito pochodził z bogatej rodziny w górnym mieście, całą jego młodość wypełniały luksusy a życie było mu szczególnie łatwe(nawet jak dla dziecka), aż do pewnego dnia gdy do jego domu wkradł sie złodziej. Agito miał wtedy 13 lat i zbiegiem okoliczności zbudziły go dziwne dzwięki, właśnie wtedy gdy złodziej na parterze oczyszczał dom z skarbów(złote kielichy, <span style="color: red">puchary</span> itd.). Młodzieniaszek zszedł z pierwszego piętra i gdy zobaczył złodzieja pierwsze co to krzyknął. Nie były to nawet słowa a zwykłe okrzyki bez szczególnego znaczenia. Złodziej był bez maski ani żadnego zakrycia na twarzy(widać że był zbyt pewny siebie) więc pierwsze co to rzucił się na chłopaka który mógł przecież zapamiętać jego twarz. Agito na szczeście mimo młodego wieku był dość zwinny więc z ledwością odskoczył na bok po ataku nożem bandziora a następnie szybko zaczął biec przed siebie aż wybiegł na dwór. Za nim biegł szybszy od niego bandyta który już miał zadać mu cios nożem wprost w tyl szyi gdy jego atak zablokował strażnik. Walka strażnika z złodziejem nie trwała dlugo z powodu zbytniej pewności siebie strażnika. Gdy po zablokowaniu ciosu bandyty powiedział do chłopca aby uciekał była to tylko chwila ale starczyła dla złodzieja aby nagle rzucić nożem w jego szyje i skończyć zabawę. Chłopiec ciągle uciekał przed siebie w strachu przed utratą życia nawet nie odwracał się nie wiedząc przez to że bandyta zdecydował się biec w inną stronę niż on. Młodzieniec biegł tak przed siebie przez 2-3 minuty aż wybiegł w nieznaną mu część miasta. Bał się wrócić do domu bo myślał ze tam ciągle w pobliżu jest złodziej. Tak chodził po mieście przez kilka godzin szukając drogi powrotnej do górnego miasta. Gdy wreszcie znalazł drogę i wszedł po schodach jedyne co ujrzał gdy wszedł do domu to krew, w środku leżało 3 trupów,&nbsp; jego matka, ojciec, brat... z jego rodziny przetrwała tylko jego starsza siotra, Elizbeth która w tym czasie załatwiała interesy na kontynencie&nbsp; i miała wrócić za kilka miesięcy. Chłopak mieszkając sam bez rodziców szybko musiał dorosnąć, ale nawet próba samotnego przeżycia dla 13 letniego chłopca była za trudna. Agito szybko stracił większość majątku(jako że nie zarabiał pieniędzy to próbował się utrzymać sprzedając drogie przedmioty należące do jego rodziny). Tak dał radę żyć przez pewien czas ale pieniądze szybko uciekały bo dobra za które żył sprzedawał praktycznie za bez cen bo nie znał ich prawidziwej wartości. Żeby mieć jakiś zysk i dalej przeżyć chłopak musiał gdzieś zacząć pracować, więc zdecydował się gdy miał już prawie 14 lat na pracę jako pomocnik u miejscowego kowala, pieniądze za tą prace co prawda nie były duże ale wystraczyły aby przeżyć. Tak pracował dzien w dzień, powoli nabierając krzepy i stając sie dość silnym młodzieńcem. Nawet od czasu do czasu chodził do karczm po mieście i za pieniądze siłował się na rękę z obywatelami jak i turystami w tym zacnym mieście(Khorinis). Ponad 90% pojedynków wygrywał więc można powiedzieć że był silny, ale czasami jak doszło do siłowania się z naprawdę silnym wojownikiem to chłopak potrafił z nim walczyć o zwycięstwo nawet przez godzine, choć jak pojedynek trwał tak długo to chłopak częściej przegrywał taką walkę na wytrzymałość bo zbyt nierozważnie marnował siły na początku pojedynku aby później nie mieć sił na kolejne kontrataki. Ogólnie gdy chłopak już miał 15 to zdecydował się wyruszyć w podróż. Sprzedał dom aby mieć pieniądze na podróż i wyruszył na kontynent. Miał w tym i trochę pecha bo jego siostra <span style="color: red">miała</span> wrócić do Khorinis wreszcie po 2 latach, 2 dni po jego wypłynięciu z miasta...<br />Agito jako podróżnik nabrał wiele doświadczenia, przeżył nie jedną przygode i chodź aby wrócić po kolejnych kilku latach na wyspę musiał sprzedać większość swoich przedmiotów(miał całkiem niezły pancerz wcześniej ale cóż podróż statkiem jest dość droga). Zostało mu tylko z jego podróży ogromne doświadczenie, wyczulone zmysły, ciekawość świata i nawet niezła sakiewka z monetami przy pasie(tu jak dużo ich jest zdecyduje admin).<br /><br /><span style="color: red"><br />KP całkiem ładne, kilka drobnych błędów (zaznaczone na czerwono i już poprawione), ale jest nieźle, witam pierwszego gracza :D<br /><br />A, niech stracę, masz 250 sztuk złota na początek.<br /><br />Umiejętności:<br /> - Walka obuchami jednoręcznymi lvl 1<br /> - Walka wręcz lvl 1<br /><br /> </span>]]></description>
<pubDate>Niedziela 9 WrzesieĹ</pubDate>
<comments>Niedziela 9 WrzesieĹ</comments>
</item>
<item>
<title>Portal Klasztorny</title>
<link>http://www.gothicworldpbf.pun.pl/viewtopic.php?pid=65#p65</link>
<guid isPermaLink="false">65@http://www.gothicworldpbf.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Ozdobne wejście do klasztoru, pilnuje go zwykle jeden z nowicjuszy. Wejście jest możliwe po uiszczeniu opłaty wynoszącej 1000 sztuk złota.]]></description>
<pubDate>Niedziela 9 WrzesieĹ</pubDate>
<comments>Niedziela 9 WrzesieĹ</comments>
</item>
</channel>
</rss>
